koncert RK
W niedzielny wieczór udaliśmy się z I' i jego mamą na koncert Ralpha Kamińskiego do lokalnego klubu muzycznego. Tak jak się obawiałem nowy materiał jest bardzo stonowany - balladowy, na wysokim poziomie artystycznym - choć stosunkowo prosty melodycznie. Poza zaprezentowanym jeszcze w 2025 roku, jednym szybszym utworem, są tam jeszcze dwa żywsze kawałki, przynajmniej w tym secie, który pokazał Rafał na żywo. Czy to jest cały album - pojęcia nie mam. Jeśli tak, to bardzo odważnie - bo komercyjnego sukcesu tu nie będzie. Ja wyszedłem zadowolony! Mama i I' troszkę narzekający na zbyt duży udział ballad względem reszty materiału, a co za tym idzie na brak energii. Ja czekam cierpliwie - Ralph ma prawo wydawać co mu się tylko podoba - na pewno posłucham i skomentuję!
.svg.png)