18 lat
Miał być wielki wpis na sto akapitów jak co roku. Ale jesteśmy parą w kryzysie. Parą porzuconą po roku relacji. Wszystko jeszcze podlane toksycznym sosem. Ale nie mam siły by to opowiadać - nie teraz! I o ile I' jest poskładany - bo ma silną psychikę o tyle ja od dwóch miesięcy jestem totalnym wrakiem. I idę dalej na dno! Rozstanie połączyło mi się z terapią a terapia otworzyła moje wszystkie traumy - uzmysłowiła mi je! Utrata zaufania ułożyła się w jeden ciąg z tym co wyprawiali mi bliscy od dzieciństwa i co robiłem potem ja - sam sobie i innym... Zatem w dość ponurej atmosferze - poszliśmy do bułgarskiej knajpy - coś zjedliśmy, bez znaczenia. Kieliszek wybił nasz 18 rok. Wróciliśmy do domu.