Ostatnia babcia
Mamy szalony tydzień. W poniedziałek zmarła babcia I'. Jej stan od stycznia był ciężki. Ojciec i I' żegnali się z nią już dwa razy w styczniu i marcu. Była wtedy po kilka tygodni w szpitalu. Lekarze nie mogli wyleczyć uporczywego zakażenia. Stan babci od ostatnich dwóch lat był dość niestabilny. Kobieta wymagała ciągłej opieki. I' wraz tatą starali się być u niej na zmianę by zapewnić jej komfort życia. Ojciec zaniedbał swoją relację z wieloletnią partnerką, a I' cały ich urlop przebywał z babcią. Tata i I' mieszkają w centrum miasta, babcia mieszkała na dalekich przedmieściach - dobre 15km od centrum, jej syn był u niej codziennie. I' bywał dwa razy w tygodniu, aby ojciec mógł odpocząć. Poważny stan trwający ostatnie dwa lata, nie oznaczał, że opieki nie wymagała babcia wcześniej. Jak wspomina tata I' od dobrych siedmiu lat zaglądał do niej codziennie przed pracą albo po pracy. Ja z babcią miałem bardzo słaby kontakt. Nie lubiła mnie. Była o mnie zazd...