43

Ostatni rok to rok rewolucji w naszym życiu. Rok zmian i rok wyzwań i rok wolności. Ale wszystko ma cenę i gdzieś trzeba zapłacić za branie więcej niż z przydziału. I tak przychodzą rachunki emocjonalne i fizyczne. I nie tylko z powodu własnych win ale i przez zrządzenie losu. Śmieć gdzieś tańczy. Młoda i stara, gra swojego walca i zabiera lub kusi kosą i smaga chłodem po policzkach. Ale mocje też potrafią zabić ale kto zjada owoc z drzewa poznania, ten znać musi czym jest ból. 

W zeszłym roku około urodzinowo wyliczałem gdzie nie byliśmy, a przed laty byliśmy. Czego nie robiliśmy, a przed laty robiliśmy! Ale w tym roku jesteśmy już po miesięcznych wakacjach w Chile, Argentynie i Meksyku. Ja wobec ogromnych zmian i niepewności w pracy. Niepewności w relacjach z ludźmi, którzy zawracają nam w głowie i duszy. A wszystko to w mej naturze człowieka wątpiącego i niepewnego samego siebie - tworzy trochę takie mini Combo! Dlatego wracamy obaj z trudem do pracy i ocieramy pot w obliczu nowych wyzwań. Dlatego - nie mamy planów. Może po pracy spędzimy ten czas urodzin I' zwinięci w kłębek?

A no właśnie Tik-Tak! 43 weszło ukradkiem i chce już zostać na stałe! I nie ma ratunku. Zaklęć. Lekarstwa! Żaden lekarz nie uleczy nas z czasu. Usiadło to na barkach I' i trudno jest mi powiedzieć, co gra mu w duszy. Jest też na pewno moc myśli i pewna niezgoda. Lekki kryzys - choć przecież wciąż to jest młody chłopak, o czym zaświadczyć mogą młodzi - którzy się za nim wciąż oglądają lub obcinają go wzrokiem, kiedy mijamy ich w gejowskim kurorcie nad Pacyfikiem. Co poradzić mija nas ten czas. Ale wciąż I' z uśmiechem puszcza do niego oko.

Dlatego zwinięci w kłębek. Czując wzajemne ciepło - gdzieś zasypiamy - choć niekompletni... Za kimś tęsknimy - tak się zmieniły nasze koleje. Tory życia prowadzą bardzo krętymi drogami. Jesteśmy z uśmiechem. Bez fajerwerków - witamy nowy rok życia. I gdzieś tam w ciszy snujemy sobie kolejne plany na życie! 

Sto lat dziadku!          

Komentarze

Popularne posty