2112 1976-2026
50 lat temu ukazał się ten wspaniały album, a jego tytuł to 2112. Był to czwarty studyjny album grupy Rush. I pierwszy w pełni doceniony przez krytykę. Dzięki temu wydawnictwu na którym tytułowy utwór trwa ponad dwadzieścia minut, nieznane kanadyjskie trio, dotychczas troszkę podszywające się pod Led Zeppelin, wreszcie urosło do rangi zespołu muzycznego, który też ma prawo rozdawać karty. I zaczął rozdawać na całego przez kolejne 40 lat... Na 2112 Rush pokazał wszystkie swoje możliwości, od szalonego hard rocka po poetyckie i tkliwe podbrzusze. Po mimo, że ta muzyka jest dość głośna - rytmika tu gra tak cudownie, a partie instrumentalne nie są naiwne ani tym bardziej sztampowe - czuć tu ładunek sztuki i dobrego smaku. Plus wokal który mnie od początku zafascynował, wysoki męski głos subwersywnie podniecający. Miękkość, która była w nim pełna energii i agresji - mnie totalnie oczarowała! Zawsze kiedy słucham tych kawałków dostaję banana na paszczy i krew jakoś żywiej we mnie płynie. Rush naprawdę pozwolił mi przetrwać największe życiowe doły! Co za czasy!
2112: Overture / The Temples Of Syrinx / Discovery / Presentation / Oracle: The Dream / So...

Komentarze
Prześlij komentarz