6 lat
Dziś mija 6 lat od śmierci Najukochańszej.
Jaki to szmat czasu! Szmat mojego życia! Ten rok goni mi w rodzinie trup za trupem. Trzy pogrzeby dwa pokolenia. Jakoś tak dziwnie!
A ona dla mnie była wieczna i będzie! Ale chwilowo jej nie ma. Tak jak tych kolejnych członków rodziny. Złamała obietnice, że zawsze będzie! Ale jest we mnie!
Komentarze
Prześlij komentarz